przechadzkę, do ogrodu lub do gospodarstwa, miej grube, ieżeli masz sadzić albo siać kwiaty, bierz stare białe, które już nie będąc do użycia, jeszcze ci te oddadzą przysługę. Do rozdawania podwieczorku i do prac ręcznych są wygodne bez palców rękawiczki. Do okoliczności stosować będziesz wybór rękawiczek czy jedwabnych, czy innych; zawsze cię tylko upraszani, aby główna cecha ubrania twego była: czystość i brak przysady. Proste, ale schludne ubranie ma coś w sobie dziwnie powabnego miłego, tego się trzymać powinnaś, nigdy nie dozwalając sobie żadnej w tem opieszałości.
O NAJPRZYJEMNIEJSZEM POŁOŻENIU ODLEGŁOŚCI WSI OD MIASTA.
Jest rzeczą niepodobną zmieniać swą odziedziczoną siedzibę, dla niektórych niedogodności. Nadmienić jednak muszę, jakie, w razie możności wyboru, jest najlepsze i najwygodniejsze położenie mieszkalnej wsi. Nie wielkie oddalenie od miasta, w któremby można dostać potrzebnych przedmiotów do życia, jest jedną z najpożyteczniejszych, nie wzmiankując już o kościele, jeżeli go się we wsi nie ma. Zamieszkanie nadto bliskie głównego miasta, zawiera w sobie niedogodność zbyt częstych, a czasem nudnych odwiedzin; ma jednak te korzyści, że nie tylko zupełne zaopatrzenie domu, łatwo mieć można, ale do tego sposobność wychowania dzieci, w bliskości ratunek lekarski, ułatwienie interesów, naprawę powozów i tp. Trzy mile w dobrej drodze nie są zbyt wielką jeszcze odległością: przyjaciel się nią nie odstraszy, a natrętni i obojętni, nie z łatwością przybędą.
Sposobność dostania świeżego w okolicy mięsa, jest także pożądaną.
OPIS I ROSKŁAD DOMU MIESZKALNEGO.
Pisząc dla średniej klassy właścicielek wiejskich, nie będę ci opisywała wielkiego pałacu. W tych się rzadko szczęście mieści, nie pragniej ich. Wskażę ci mieszkanie skromne zewnątrz i wewnątrz, w którem zaniechasz, cokolwiek zbytkiem trąci, a poszukiwać nie omieszkasz wszystkiego tego, co do wygody i przyjemności służyć może.
Dom u nas stoi pospolicie między dziedzińcem a ogrodem, mając jednę lub dwie officyny po bokach, a stajnie i inne budynki, naprzeciw siebie. Gdybyś nowy stawiać miała, radziłabym ci, przedewszystkiem trafnie wybrać miejsce, z dobrą wodą, na wzgórku, suche, z najpiękniejszym, jaki możesz mieć, widokiem, zdrowie mając najpierw na celu, nie poświęcając go innym podrzędnym względom, jak np. dawniejsze budynki źle położone, sad i tp.
Co do ogrodzenia, uważaj na położenie domu: czy jest blizkie, czy oddalone od wsi i innych mieszkań. W pierwszym razie, dobrze byłoby na około opasać twą siedzibę czy murem, czy sztachetami, czy żywym płotem; jednak zawsze tak, aby wiejska trzoda, drób i psy nie robiły szkody; w drugim, kiedy nie tak są blizkie styczności sąsiedzkie, ładniejszem będzie, bardziej otwarte położenie. Jednak u nas nie udają się zupełne rozgrodzenia. Coż bowiem zwykle bywa dalej? polej płaszczyzna, piaski. Lepiej więc tam tylko otwierać widok, gdzie jest istotnie co do widzenia, a grodzić i sadzić tam, gdzie zasłaniać wypada: i tak klomby do zakrycia starych albo mniej ładnych budynków lub pól nic pięknego nie przedstawiających, piasków i tp. są bardzo szczęśliwym pomysłem.
Drzewa bardzo blizko domu sadzić nie dobrze, bo rozrastając się, zbyt wiele dają cienia, co wilgoć utrzymuje.
Niewiedząc, dla jakiego majątku, wieku i stanu przyciołki piszę, nie podobna mi dać prawideł, któreby wszystkim służyć mogły. U jednej jest dom stary, który jeszcze da się podeprzeć i wyporządzić, u drugiej zupełnie zniszczony, u trzeciej już gotowy i zamieszkały. Mówić więc będę o Domu nowo się stawiającym. W starym zaś zmiany, przydatki i szczegóły, podług możności, potrzeby przystosujesz.
Najlepsze położenie domu jest południowo-wschodnie od ogrodu, dom zaś na południe wystawiony ma wiele niedogodności: Jedna strona zbyt gorąca, druga za zimna. Obicia, Malowidła, Meble płowieją od zbytniego słońca. Odrewnienie pęka, pluskwy się w murach mieszczą, przy stole promienie słoneczne nie dują pokoju, chyba okienice zamykać trzeba, co duszność sprawia przy jadle; nie w takiem więc położeniu, lecz w pierwszem staraj się dom stawiać
Od zachodu nie dawaj okien dla wiatrów i burzy, które u nas tak często z tej strony panują.
Jeden albo dwa konduktory kaź postawić na budynku podług jego długości.
Niech dziedziniec, który ma dom na środku, po bokach officynę, dalej stajnie i inne podobne zabudowania, będzie sztachetami, jakie Ci się podobają, zamknięty, z bramą szeroką na 9 stop, przy niej buda psa do środka obrócona. Każ dziedziniec wysypać żwirem, lub piaskiem podług miejscowej możności. Niech ma na środku trawnik w koło którego powozy objeżdżaćby mogły. Co Sobota każesz gracować drogę krążącą obok niego, a co rano grabić. Nieścierpisz żadnych na dziedzińcu wylewań nieczystych, wynoszeń śmieci, ani innych brudów. Trawa będzie często koszona, a w upałach polewana.
Ten pierwszy rzut oka na twą siedzibę przyjemny
widok przedstawi i miłe sprawi wrażenie. Ścieżki do officyny i Stajni trzeba ubić mocno i wyżwirować kazać, albo cegłami czy kamieniami wyłożyć, od tego zdrowie twoje i łudzi twych zależy. Zeby twe mieszkanie było zdrowem, trzeba aby w niem nie było wilgoci: konieczną więc jest rzeczą, aby było o 3 lub 4 stopy wyższe nad poziom. Mury nie mają bydź gipsem, ale wapnem pociągane: pierwszy odpada i ciągnie w siebie wilgoć. Gdyby na podłodze dawały się widzieć plamy, lub grzyby, trzebaby zerwać ją i podsypać warsztwą dobrze ubitej gliny, na którąby wypadało nalać mieszaninę Asfaltu. Nalegaj o dobre opatrzenie okien, aby nie wiało, ztąd niezliczone rumatyzmy i fluxye. Jeżeli nie ma żaluzyi, to każ dać okienice, które są bezpieczniejsze tak od złodzieja jak od burzy, te zaś pomalować każ popielato, potrojnie olejną farbą pociągając. Zielone karczemny widok przedstawiają. Okno w kuchni niech ma mocną żelazną kratę, takąż i w spiżarni.
Co się tyczę rozkładu wewnętrznego domu, jeszcze tu więcej przedstawia mi się trudności, uważając, jak rozliczne są położenia. Przyjmując więc jakikolwiek wzór, opiszę ci dom złożony z sieni opalanej czyli przedpokoju, Jadalni, Chowalni, Bawialni, Sypialni, Pokoju dla dzieci, Garderoby, Pokoju męzkiego, mieszkań dla gości, do których podług możności i potrzeby dodać by można kaplicę, pokoje dla panien, lub synów starszych, Billarowy i tp.
Gdybyś mi wierzyć chciała i nie podlegała przesądowi który kuchnią z domu wypędza, miałabyś ją we dworze, tak abyś do niej z łatwością wejrzyć mogła. Jest to warunek: Sine qua non, aby był porządek w domu. Co się zaś tycze zarzutu, że kuchnia złe zapachy udziela,