Dwór wiejski. [T. 1] : dzieło poświęcone gospodyniom polskim, przydatne i osobom w miescie mieszkającym przerobione z fr. pani Aglae Adanson z wielu dodatkami i zupełnem zastósowaniem do naszych obyczajów i potrzeb - Nakwaska Karolina, str. 4

Sponsorzy:





nawet w większem się one wydadzą świetle. Staraj się uczciwie podobać, nie przez stroje i błahe rozmowy, ale przez obraz kobiety ozdobnej porządkiem i staraniem około siebie. Skromność i ochędóstwo wyszukane i w najobszerniejszej rozciągłości, oto są wdzięki rzeczywiste. Strój nęci, ale nie przywięzuje. Gdy mąż twój zawsze cię widzieć będzie, czysto j gustownie przybraną, a nie wiele wyda na twój ubior; gdy mu okażesz, że ci nie trzeba zjazdów, abyś miała włosy gładko uczesane, ręce i twarz czyste, trzewiki porządne, że się dla niego nie zaniedbujesz; więcej Ci obowiązanym będzie, bardziej cię pokocha, jak gdy mu suto wystąpisz przy okazyi, (co drogo opłacić modniarce musi) resztę życia pędząc w niechlujności i zaniedbaniu.
Pozwól więc, abym ci dala niektóre przepisy, co do ubioru twego. Na wsi nic pomijać nie można, życie bowiem z drobnostek się składa, ale tychże dobór, stanowi szczęście, za którem się wszyscy ubiegamy.
Prosiłabym cię naprzód, abyś się nie zamykała w długie sznurówki, które nie dozwalają żadnego ruchu ciału i obracają kobiety jakby w duże lalki. Swoboda w ruchach jest gracyą, która taki wdzięk nadaje płci naszej! Sądzę, że życia twego gnuśnie spędzać nie zamyślasz, miejże wolne ruchy rąk. Niech ci nic nie zawadza do schylenia się, kiedy złe ziele wykorzenić zechcesz, lub wyciągnąć ramie do nagięcia gałęzi, na której miły owoc spoczywa, miejże więc gorset krótszy, tyle tylko ściśnięty, aby kibić utrzymywał. Suknie teraźniejsze, jak dawne kabaty, są w tem dobre, ie już prawie gorset zastąpić mogą i wiele kobiet na nich przestaje. Najlepszy zaś gorset jest ten, który się na dwie szarfy wiąże. Ukróca ubranie i pozwala obejść się bez pomocy, co także nie małą jest korzyścią.
Dla osób starszych szlafroczki są najwygodniejsze na wieś, z prostego wyrobu na rano, z lepszego do ubrania. Lecz upraszam cię, chroń się tych szerokich szarafanow czyli puszczanych dentali, chyba że przy nadziei jesteś, te zupełnie figurę psują, pozwalając ciału rozciągać się zbytecznie; dla fałdzistych i wiszących rękawów, są gospodyni niewygodne do rozdawania, równie jak do innych czynności jej właściwych, łatwo brudzą się, są zarodem nieporządku, oznaką opuszczenia i zaniedbania się. Chroń się tez brania starych sukien na rano. Coż może bydź obrzydliwszego, jak wytarta, poplamiona lub podarta materyalna suknia, jakie niektóre damy przed ubraniem noszą? Nigdy brudną bydź nie powinnaś. Gdy ci suknia do stroju służyć już nie może, Czyto dla zmienionej mody, czy przez splamienie, to w pierwszym razie, zrób z niej, jeżeli chcesz ozdoby do kościoła, w drugim przerób dla dziecka, daruj lub chowaj na podszewkę, na rano zaś powtarzani jeszcze, prostych wyrobów używaj, tylko czysto utrzymanych i porządnie zrobionych; wyrzekaj się nazawsze, zaklinam cię, tak zwanego u nas Negliżu rannego!
Przez lato tylko płocienka, muśliny różne i perkaliki nosić powinnaś. Słowem suknie do prania, na wsi nie sposób ustrzedz się słoty, deszcz letnim sukniom nie zaszkodzi, a niszczy strojniejsze. Choć w gościnie będziesz, suknia materyalna do przechadzki jest śmieszną, długa niedorzeczną. Czy może bydź nudniejsza w odwiedzinach osoba, jak ta, którą wyciągnąć z pokoju nie można, dla tego, że się lęka, aby stroju swego nie zepsuła: gdy boi się zaszargać drogiej sukni, lęka się pogubić bransoletek, nóg zamoczyć nie może, bo ma atłasowe trzewiki, nie chce się opalić, bo zapomniała parasolika; takie elegantki niech sobie po miastach siedzą, a nam niech nic nie prze-
szkadza do biegania ta i owdzie, do przypatrzenia się gospodarstwu, do zachwycenia się nad pięknym ogrodem, albo do odwiedzenia wyborowego bydła, a starszej gospodyni niech nic nie zawadza do obejrzenia i pochwalenia prac młodszej sąsiadki. Trzewików też na przy klepki nigdy nie bierz, miej tylko na rana czyste pantofle. Czepek biały także ci radzę, jeżeli ci wiek nie dozwala no szenia własnych włosów, stroju głowy, który najbardziej zdobi, a najmniej czyli raczej, nic nie kosztuje. Chciałabym jeszcze, abyś zawsze ciągle do wieku się ubierała i nie podlegała śmieszności używania strojów i kolorów, które tylko w kwiecie młodości przystoją. Starszym kobietom strojenie się nie tylko nie do twarzy, lecz je nawet szpeci; jest to wydatek próżny, bo na osoby podeszłej strój, nikt nie uważa. We wszystkiem i zawsze trzeba mieć trafny rosządek i tak jak do miejsc i okoliczności, tak i do pory życia i pory roku, się stosować należy.
Sadzę, że noszenie fartuszków jest niezmiernie wygodnem. Ranne przy gospodarstwie, do prania, przy drugiem ubraniu merynosowe lub czarne jedwabne, zdają się najlepsze; w kieszeni możesz nosić klucz od kluczów, torebki wiecznie się zapominają, i gubią. Noszenie kieszeni przy sukniach także wybornym jest zwyczajem.
Wiejska gospodyni winna mieć, skromny, prosty słomianny, tylko wstążką opasany do ogrodu, takiż lepiej ubrany do odwiedzin i gości, oto wszystko, co potrzeba. Trzewiki radabym koniecznie, abyś nosiła do przechadzek skórkowe, do chędożenia jak męzkie na mocnej podeszwie. Polki dla tego nie lubią przechadzać się, bo nie są nigdy prawie przyzwoicie obute. Nie podobna chodzić po ogrodzie, dziedzińcu, folwarku, w lekkich prunetowych trzewikach z cieniutkiemi podeszwami. Sądzę, że te cienkie
obawia czynią zapewne Polki tak czulemi i bojaźliweimi na widok jakiego bądź owadu lub jestestwa obrzydliwego. Jest naturalną rzeczą, ie dotchnąć mysz, żabę, węża, kreta lub pająka, nogą prawie nie odzianą, jest nader przykrą rzeczą. Toż gamo i z kamieniami i błotem się dzieje. Daleko śmielej się postępuje na mocnej podeszwie. Nierównie zdrowiej mieć zawsze suche nogi, dla tego jeżeli ze zwyczaju nie możesz znieść trzewików skórkowych w pokoju, to proszę cię, bierz je wychodząc, a gdy błoto większe, gummy elastyczne lub galosze. Niezliczone są choroby pochodzące z zamoczenia, z odziębienia nóg, wszelkie rumatyzmy, katary, bole gardła i głowy, nie mają innego początku.
Jeszcze wzmiankę uczynię o rękawiczkach, bo i te nie należy pominąć. Mając tyle do czynienia, i chcąc się trudnić rzeczami, które przykładania ręcznej pracy wymagają, ręce twe byłyby jak u dziewki folwarcznej, gdybyś ich nie ochraniała... Byłoby to zupełną niedorzecznością, jakkolwiek masz bydź. pracowitą, nie powinnaś gardzić darami przyrodzenia, ani wychodzić ze stanu, w którym cię Opatrzność umieściła. Ręce twe niech będą więc tak czyste i starannie utrzymane, jak gdybyś w mieście mieszkała (1). Aby dopiąć tego celu, masz zawsze nosić rękawiczki, które się tylko zdejmują przy jedzeniu (czego wiele osob u nas nie czyni, a co się ani z rosządkiem ani czystością nie zgadza) i do szycia. Z resztą idąc na

--------------------------------
(1) Nie omieszkaj używać szczoteczki "do paznokci i mydła czy pachniącego czy nie, byle szczodrze; barskie w okolicach, gdzie o nic łatwo, a Soda, które mają w Poznaniu, są równie dobre, jak zagraniczne, nadto tanie.