ci także nader potrzebna, bo niedość cos pięknego postawić, trzeba toż utrzymać ciągle w tym stanie. W tym to względne najtrudniej ci będzie zwalczyć złe nałogi nasze. Ileż to u nas pięknych nowych na oko budowli, w kilka lat niszczeje i już szkaradnie wygląda; a coż smutniejszego, jak świeże zwaliska! Dwie w tym są przyczyny: złe materyały i niedbalstwo w utrzymaniu samych potem tychże budynków; które właśnie z złych materyałów stawiane, tem staranniej winny bydź pielęgnowane!
Pamiętaj i na to: aby w domu twym nie było przeciągów, aby kominki nie były koło drzwi, aby piece wygodnie stawiane, w zimie cały dom z łatwością bez dymów ogrzewały, aby były żaluzye łatwo się zamykające, aby okienice nie darły firanek, aby zamki, zawiasy, wszelkie okucia były dobre, a jeden klucz nie otwierał kilku pokoi, aby były u drzwi, zasówki wszędzie i t. p. Nie każ malować na klej drzwi i okien, ale olejno. U drzwi daj blaszki mosiężne lub czarno pomalowane, tam, gdzie rękami się chwyta i t. d.
Na wszystko to u nas bardzo mało zwykle się uważa!
Schody miewaj raczej kamienne lub z wielkich cegieł jak drewniane, dla bezpieczeństwa od ognia. W galeryach na poręcze i kratki używaj żelaza, szczególniej w większych domach, a nie drzewa, czarno malowanego, które się paczy, krzywi, wyłamuje i zamiast zdobić, oszpeca budynki. —
Wystrzegaj się wszelkich ozdób złego gustu, mieszaniny w architekturze wykwintnych konceptów, prostota jak we wszystkiem tak i w budowlach osobliwie na wsi, jest najładniejszą. —
W ogrodzie na wywyższeniu skromny domek szwajcarski jest jednem z najpiękniejszych przyozdobień. Szwaj-
carskie też duie okapy, pod niemi galerye, okna raczej szerokie jak wysokie, są bardzo stosowne do naszego klimatu i wygodne w wiejskich budynkach. —
Wszystkie te uwagi nastręczą ci i tę radę: iż należy dobierać dobrych rzemieślników choć droższych, a na lada partaczy się nie spuszczać, a nadewszystko pijaków wystrzegać sję. —
Radzę nakoniec przenosić prostotę i mierność, (a jeszcze tara, gdzie nie stać na przepych) nad wymuszone ozdoby, nie zgadzające się z ogółem gospodarstwa, umeblowania i wewnętrznego domu urządzenia. —
Dziwna jest rzecz, że u nas, gdzie najwięcej jest dawnych rodzin, a nowo spanoszone jeszcze rzadkie, tyle jest jednak upodobania w świcidełkach, błyskotkach, wystawności, które prawie zawsze cechują nowo zbogaconych panków. — Ta chęć celowania na pozór, wywyższania się, życia i budowania nad stan, bardzo często przebija i jest prawdziwą przyczyną, że się. także tak często zdarza spotykać zły gust i mieszaninę w zagrodach wiejskich. — W temby się bardzo warto poprawić !
OGRÓD OWOCOWY, WARZYWNY I DZIKIE PRZECHADZKI.
Chociaż niemam zamiaru, udzielenia ci w zupełności rad ogrodniczych, które nie rozdział jeden, ale raczej tom zająć by musiały, a które stanowiące część drugą dzieła Pani Adanson, może później wydam, jeżeli skutek szczęśliwy mą pierwszą uwieńczy pracę; jednak zdaje mi się, iż słów kilka o ogrodach koniecznie miejsce mieć tu musi. Jakiż bowiem dom, jaka włość może się obejść bez tej przyrodzonej przyjemności ? jaka kuchnia bez warzywa i bez owoców? I coby to była za gospodyni, któraby starania
nie miała o ogrodzie, około której domu nie byłoby ładnej przechadzki!
U nas w trojaki sposób robią się ogrody: warzywne, owocowe czyli sady i dzikie, zwane angielskie. O francuzkich i włoskich, to jest regularnych mówić tu nie będę, bo tych u nas bardzo mało. — Według mego zdania bez tych trzech działow, siedziba twa miłą bydź nie może. Jeżeli bowiem błogo chodzić po dobrze ubitych ścieżkach i dumać między gęsto sadzonemi klombami, to tez niemniej przyjemnie dać na stół ukochanym osobom jaki rzadki lub smaczny owoc swej pracy i starania. Ale tu jak we wszystkiem, — jak zawsze, — trzeba, aby była, jak to mówią, podług stawu grobla, to jest: aby i ogród zgadzał się z kształtem domu i innych budynków. Aby też podług twej możności i mienia był zaprowadzony. Duży ogród przy małej chatce jest rodzaj nonsensu; równie jak sad ogromny, gdzie mało jest rąk do utrzymania go w porządku, a korzyść ze sprzedaży owocu żadna; ogród warzywny wszelkiemi jarzynami zasiany, tam, gdzie albo rodzina nie liczna, albo robotnik trudny, lub też państwo nie ciągle zamieszkują, a przez to nie pilnują i nie użytkują ze swych zabiegów, znowu nierozsądek. Do wielkiego gmachu służy duży, piękny, wspaniały, zbytkowy ogród. Do skromniejszej zagrody stosują się lepiej mniej kosztowne zasadzenia. Ale czy to wielki, — czy mały, — czy jakiego bądź kształtu i rodzaju, — każdy powinien bydź jak najlepiej utrzymany. Co za przyjemność, mieć mnostwo roślin rzadkich, jeżeli te w kilka lat, w braku dostatecznej pieczy wymarzną lub wyginą? Co za korzyść z drzew owocowych mchem obrosłych, objedzonych przez liszki i zeszłych na dziczki przez złe chodowanie? — Jaki cel zasiewania
mnóstwa jarzyn, z których jedne nie zejdą, bo po suszy siane, — drugie zmarnieją w rozsadzie w niedostatku polewania, — trzecie się marnują, bo je niema komu z pokrzyw i ostu oczyścić? — Inne znów gniją na pniu, bo ich nadto, — przejeść ich nie można, ani zebrać nie ma sposobności? — Gdy więc ogród zaprowadzać lub stary zechcesz urządzać, naprzód oblicz się z możnością, ile będziesz w stanie na niego łożyć, jaka jest zręczność w okolicy mienia robotników, jakiego rodzaju ogrodnika potrzebujesz. To obrachowawszy, stosuj się znowu do miejscowości, w złym gruncie nie sadź krzewów zagranicznych; nie rób ślimaków na płaszczyznie, gdzie żadnego nie ma nadal widoku; — zakrywaj, gdzie brzydko, osłaniaj, gdzie jaki ładny przedmiot ci się przedstawia, jak już mówiłam, grodź, gdzie szkodę mieć możesz; — korzystaj też z tego co zastaniesz. Jeżeli masz wielkie drzewa, te szanuj jak starych przyjaciół, chyba, gdyby za blisko od mieszkania sadzone cieniem swym, dom wilgotny czyniły, — jeżeli szpaler od zachodu chroni twą zagrodę od wichrów, tego broń Boże, nie niszcz. W ogóle poprawiaj, upiękniaj, twórz podług sposobności, — ale jak najmniej, niszcz i wykorzeniaj. —
W opisie dziedzińca radziłam ci mieć dwór otoczony klombami; — jest to najprzyjemniejszy widok wiejskiej siedziby. Ale nie grodząc dziedzińca od ogrodu, trzeba, aby cala osada dworska na około była opasana, czy to murem, czy sztachetami mocnemi, czy parkanem, czy żywym płotem nad rowem sadzonym. — Wszystko to dobre, aby było tylko starannie zrobione i utrzymane, — broniło od zwierząt obcych i folwarczych. —
Wybij sobie z głowy angielskie i szwajcarskie kampanie, zewsząd otwarte i przystępne. — W naszym kraju