Dwór wiejski. [T. 1] : dzieło poświęcone gospodyniom polskim, przydatne i osobom w miescie mieszkającym przerobione z fr. pani Aglae Adanson z wielu dodatkami i zupełnem zastósowaniem do naszych obyczajów i potrzeb - Nakwaska Karolina, str. 33

Sponsorzy:





dzia. Te na miejsce właściwe składać powinni robotnicy, każdą razą, co je potrzebować będą. Wielka w tym wygoda, bo jeżeli przypomnisz sobie, ile robotnicy tracił czasu na szukaniu narzędzi, uznasz słuszność akuratności, w tym względzie. W szopce ogrodnik może robić maty, kosze, słomianki. W czasach wolnych od innych prac ogrodowych, tam naprawiać zepsute sprzęty i narzędzia, robić grabie i tp. Dla tego trzeba, aby szopka niebyła zewsząd zawaloną, ale wymiataną; aby w niej podczas słoty także mieli schronienie robotnicy. Sztuki drzewa za długie, aby w poprzecz szopy leżyć mogły, zaciągają się na górę na belki podłuż. Podług użytku, jaki ci tu wskazuję, uznasz, że szopka jest równie przy dworze potrzebną, jak duża szopa na narzędzia rolnicze i gospodarcze przy folwarku i zapewne postarasz się, urządzić ją tam, gdzie ci będzie najdogodniejszą; a nawet tak, żeby się stała ozdobą dziedzińca, ładny kształt jej nadając.


O PSACH DO STRAŻY, KOTACH I INNYCH ZWIERZĘTACH.

Chociaż podług danego opisu tak dziedziniec jak podwórze domu twego będą zamknięte i opasane, czy murem, czy sztachetami, czy parkanem; jednak ostrożność wymaga, aby były przy dworze psy, przynajmniej dwa do straży. Najlepsza rasa do tego, jest brytanów i kundlów; każesz im porobić obróżki mocne z kolcami żelaznemi, na kłódkę zamkniętemi, od których klucz u ciebie będzie. Przez dzień trzeba je na uwiązaniu trzymać, aby się nie oswajały z przechodniami, przez coby dobremi stróżami być nie mogły. Niech więc będą przy budzie na mocnym łańcuchu uważane, a buda dość obszerna i wygodna, aby w mej znajdowały spoczynek. Trzeba w nią słomy świeże, nakładać: a w bliskości w cieniu, postawić miskę
z wodą czystą. Półtora funta razowego chleba rozmoczonego w ciepłych pomyjach, w dwóch razach na dzień dawane, do tego kości odgotowane z kuchni, są dostateczne do utrzymania psa największego przy siłach. Na noc psy spuszczanemi będą, a pewnie w razie potrzeby ostrzegą domowych o niebezpieczeństwie.
Dodać musze, iż nie obejdziesz się bez czterech lub pięciu kotów najlepszego gatunku do łapania myszy, ale nie zbytkowych, które do niczego są zwykle. Tym polewkę dawać trzeba w miejsce, gdzie je się chce przywabić. Spodziewam się, że wolnego wstępu do pokoi mieć nie będą, boby tam wszystko psuć i walać mogły; ale w korytarzu, na strychu, w składzie ziarn, w wozowni; gdzie będą nader użytecznemi. Niech się łagodnie z niemi obchodzą, lecz nie pieszczą, zepsuty łakotkami kot myszy nie łapie. Aby się ustrzedz gnojenia kotów, tu i owdzie trzeba kazać postawić na korytarzu lub w sieni skrzynkę pełną popiołu lub ziemi; która się co tydzień wypróżnia, wyrzucając na mierzwę. Gdy raz do niej koty chodzić nawykną, zawsze się tam udawać będą.
Jeżeli pójdziesz za radą moją nie będziesz trzymała nieużytecznych zwierząt w twej siedzibie. Te koniecznie psućby musiały porządek, do którego cię nakłonić pragnę. Byłabyś przymuszoną dużo czasu tak drogiego im poświęcać, a przeto niewolnicą byś się ich stała; nakoniec fantazyjne te istoty psują tylko humor służących, pomnażając ich prace, ztąd nieukontentowania, swary, a zatem i zmiana ludzi! Czyż to warto dla przyjaźni szpica, małpy albo innego podobnego zwierzęcia? W ogólności strzeż się gustów, które nie zgadzają się z użytkiem, które mijają, a nawet żadnego przyjemnego po sobie nie zostawiają wspomnienia.
DZIEDZINIEC. PODWÓRZE. MIERZWA.

Ukończywszy opis różnych budynków w dziedzińcu twym mieścić się mających, poradziwszy ci mieć w nim osobne podwórko dworskie, gdzieby wszelkie odosobnione i zwierzęta, o ile są potrzebne do dworskiego użytku zamieszkiwały i czynności mniej więcej walać dziedziniec mogące, odbywały się; wspomnę ci jeszcze o podwórzu gospodarskiem, które blisko dziedzińca w małych własnościach częstokroć może zawierać to wszystko, co w podwórku dworskim umieściłam; które także może być pod twem bezpośrednim dozorem, jeżeli twój gust ci to wskaże, lub majątek wymagać będzie. —
Lecz pierwej słowo jeszcze o dziedzińcu. W opisie domu mieszkalnego, już ci o nim wspomniałam, tu dodam tyle kroć powtórzoną uwagę: na harmonią, notę i co do niego pamiętaj. — Niech przed małym domkiem nie będzie duży zajazd, ani przed dużym dworem dziedzińczyk. Korzystaj z widoków, jakie mieć możesz, czy to na wiatrak, czy młyn, — czy na piękną, sąsiedzką wieś, i podług tego układaj na dziedzińcu klomby; — bo radzę tylko klomby i trawniki na nim mieć. — Te ostatnie winny być starannie utrzymywane, — często koszone, — duży i piękny trawnik przed domem jest najprostszą i piękną zawsze ozdobą. Klomby wysokie, raczej od północy i zachodu sadzone, dla zasłonienia od zimna i szarug. Zajazd i ścieszki suche wyżwirowane, w potrzebie brukowane; gracowane i codzień grabione. — Po dziedzińcu chodzić nie powinny: ani drobiazg, ani zwierzęta domowe, szczególniej kiedy jest połączony z ogrodem angielskim lub sadem i nieodgrodzony od tychże. —Wystrzegaj się sadzawek błotnistych, gdzie żaby tylko skrzeczą, lub rzeczek
bez wody; a jeszcze gorzej, nie naprowadzaj sobie dla posiadania tychże stojącej wody, i ztąd wilgoci do domu. Drogo można okupić zdrowiem, — smutną przyjemność patrzenia na zgniłą najczęściej wodę, zielskiem zarosła. Umiej także korzystać z położeń wznioślejszych, jako i z niższych, szczególniej kiedy piękną masz wodę w ostatnich. — Budynki, stojące w dziedzińcu, stawiaj ozdobne, — a brzydkie zasłaniaj. —
Co do podwórza gospodarskiego: naprzód trzeba, aby miejsce nie było zbyt szczupłe, na około zamknięte, jakem to już wspomniała; z furtką na dziedziniec, z dużemi wrotami dla wywożenia gnojów; przy tych ostatnich każ postawić budę drugą dla psa. —
Już wzmiankowałam o sadzawce naturalnej lub sztucznej, która jest koniecznie w tem miejscu potrzebną. — Nie od rzeczy byłby obok tejże trawniczek dla drobiu; dając im tam trochę trawy, nie będziesz przymuszoną, je z tego podwórza wypuszczać; zamknięte i drapać ci w ogrodzie i niszczyć twych kwiatów nie będą. — Kury osobliwie, nowo posiane kwiaty zupełnie wydziobują i psują; trzeba je więc koniecznie zamknięte trzymać; a przez lato bez trawy nie uchowasz ich; skrzydła im także dla tego przycinać trzeba, aby im odjąć sposobność wylatywania. Opodal od sadzawki każ posadzić 4 czarne morwowe drzewa, te drób podczas wielkich upałów w cieniu zachowywać będą, a duże morwy bardzo są od kur i kaczek lubione. —
Radzę bardzo mieć dół obmurowany który ma bydź umieszczony o ile można tak, aby do niego wszelkie ścieki wpadały, równie ze stajni jak i innych miejsc. Trzeba, aby głęboki był w miarę mierzwy, jaka się w nim znajdować ma; gdyż gnój więcej nad dwie stopy nad poziom