widać, że samiec ma dziób szerszy; kiedy jeszcze piórka ma młode nie obrosłe, już się wznosi na nóżkach, klapie dziobem, jak by dla obrony, gdy przeciwnie smica jest bojaźliwą i chowa się, gdy się kto do niej zbliży. Poźniej gdy już mają piórka, stają się wszystkie lękliwemi, nawet samiec się nie broni. U starszych garniec ma ogón brudny i wytarty, bo go rozwija wachlarzem.
PIWNICA.
Dobra Piwnica, jest to wielka przyjemność i korzyść; wiele bowiem jest win, które aby się stać wybornemi i nabrać ceny, potrzebują długiego chowania. Jeżeli piwnica nie jest dobrą, a poprawić ją można, nie oszczędzaj kosztu, aby ją przyprowadzić do dobrego stanu, poźniej ci się nakład wynadgrodzi.
Dobra piwnica ma otwory na północ; nie trzeba, aby była wilgotną, ale też nie zbyt suchą; drugi błąd jednak mniej ważny jak pierwszy; zbyteczna susza nadaje zbyt prędkie parowanie wina, wilgoć zaś psuje beczki, korki, i często samo wino. Gdybyś więc wilgoć spostrzegała, nie ma innego sposobu, jak głębiej wybrać kazać ziemię, na stopę jednę i to miejsce zasypać gliną dobrze ubitą, na to ziemią wysypać zupełnie sucha; w tym razie wilgoć podziemna już się wydobyć nie może. Ale trzeba aby uważano i nie rozlewano żadnego płynu na podłogę, bo dla tego samego powodu, że glina wstrzymuje płyny, rozlana woda lub wino, zostałyby na powierzchni.
Jeżeli mury się pocą, to trzeba przewiew zaprowadzić, wydrążac dziury w gorze drzwi, pięć albo sześć calowe dostatecznie. Mury zaś wyrzucają się mlekiem wapien-
nem to jest gęstym rozciekiem wapna niegaszonego (temże
samym płynem i ziemię pociągnąć można. Nowo wynaleziony smolowiec (Asfalt) nąjlepiejby celowi odpowiedział.
Jeżeli miejsce jest dość obszerne, dobrze mieć przy drzwiach małą przegrodę z desek na umieszczenie próżnych butelek. Wino się butelkuje w głębi piwnicy, równie i piwo, a beczki bliżej wchodu wstawia, aby uniknąć przypadków wchodząc. Beczki na liwarach stawiać trzeba zupełnie prostopadle, aby nachylając się nie psuły płynu, a dość wysoko, aby butelkę łatwo można pod otworem postawić, nie nachylając jej.
Pełne butelki wstawiają się w stosy w skrzyniach otwartych, jeżeli miejsca nie wiele; ułożywszy jednę warsztwę, można ją przełożyć cienkiemi łatami i poprzecznie jedne na drugich układać. Jeżeli masz kilka rodzai win butelkowanych, każ do każdego zrobić drewniany znaczek z napisem, ten nad skrzynią się zawieszaj lepiej to i wygodniej, jak na murze pisać.
Wino francuzkie sprowadzając w beczkach i chcąc butelkować, trzeba je porzednio wyczyścić, co się robi w następujący sposób: do czerwonego bierze się białko od jaj, a karug rybi do białego. Do beczki o 240 kwartach weźmiesz sześć białek. Odlać każesz dwie butelki wina z beczki, białka mocno ubijesz z kwaterką tegoż wina i wlejesz je do beczki, potem długi kij wkładając do otworu, należy bić jak najmocniej, nakoniec wlewa się to odlane wino i dobrze zabija czop. Po pięciu lub sześciu dniach, będzie można wino ściągać. Co do białego: weź drachmę karugu rybiego, każ go na desce dobrze utłuc, włóż go do naczynia, w które nalej szklankę wina, tak niech dobą stoi, potem postąp jak z białkami.
Obok piwnicy na wino, nie źle byłoby, gdybyś miała, drugą osobną na piwo. Do ostatniej części jej zaglądać trzeba,
mogłabyś klucz od niej u Bony zostawić, albo jej w potrzebie dawać, od win zaś bespiecznie) mieć klucz u siebie albo a męża, i ile możności samemu wino wydawać. Oprócz ujęcia pokusy służącym, zdarzają się im często omyłki, których unikniecie, sami do piwnicy chodząc.
Wina jedne lubią leżyć poziomo, drugie stać w butelkach. Reńskie zwykle i francuzkie kładą w piasku, węgierskie zaś stawiają na polkach. Miód razem z winem trzymać można, ale kapusty, ogurki i kwaśne fermentujące płyny, strzeż się tam umieszczać.
Piwo, którego nie dosyć w domach naszych używają powinnoby po większej części wódkę zastąpić. Jest to mniej szkodliwy napój od tejże, osobliwie, kiedy dobrze zrobiony, czysto sklarowany i w butelki ściągnięty. Radabym, abyś raczej piwem jak wódką pewnego rodzaju gości częstowała. Szklankę dobrego musującego piwa można śmiało ofiarować braciszkowi po kweście, ekonomom i ich żonom, różnym rzemieślnikom, nawet żniwiarzom i robotnikom. Przetoby może, od zabijającego odwykali trunku, który zgubił Indyan nowego świata i naszą ludność niszczy na zdrowiu i mieniu. Radziłbym ci, abyś tylko piwo dobrze wystałe pić dawała, i zawsze go do butelek ściągała. Młode jest bardzo niezdrowem, wzdyma i rznięcie sprawia. Każ od razu wstawić dwie beczki z których jednę przelać każesz w czysto wymyte butelki, staraj się, aby do nich korki były mocne i nie przedziurawione. Drugą zaś beczkę zbutelkują, gdy pierwsze na pół wyjdzie. Dla tego trzeba mieć butelek o pół razu tyle, ile beczka trzyma. To jest mniej więcej 150 razem. Kamionki od wód mineralnych każ starannie chować, są one doskonałe na piwo.
Zawsze tak starać się będziesz, aby piwa był zapas,
gdy drugą ściągną beczkę, zarnz posełaj po nową, aby miało czas się wystać. Piwo też karugieui i jajami się czyści, jak wino. Oczyszczone piwo, klarowne, bez drożdży, można pić do dna butelki, wtenczas kiedy mętnego zaledwie parę szklanek do użyciaj a reszta jak muł osiada. Do czyszczenia butelek trzeba mieć nizki stół, długi na cztery łokcie, w którym są porobione dziury wielkości obwodu butelki. Te myją się u studni piaskiem, albo lepiej jeszcze śrótem i płuczą czystą wodą, potem w dziury szyjką na dół się wstawiają, aż wyschną. Próżnych butelek nigdy zatykać nie należy, bo je potem czuć stęchlizną, która smak piwu zupełnie psuje. Wypróżnione butelki także w tymże stole z dziurami, w piwnicy każ trzymać, aź do mycia. Od tych drobnych szczegółów zależy dobroć napoju, który o tyle jest miłym, o ile staranuie go urządzono.
Zwykle po domach dla niższego rzęda służących mają u nas tak zwane szlacheckie piwo. Gdybyś nie trzymała jak tylko skromną liczbę sług, mogłabyś im dozwolić napoju lepszego, którego mniej dając, jednak większą im się sprawi przyjemność, jak zalewając ich lurą najczęściej niezdrową, a zawsze niesmaczną.
Gdybyś nie miała lodowni, trzebaby w piwnicy umieścić klatkę na mięso.
Konfitury, soki i marynaty wcale w piwnicy stawiać nie radzę, ale w miejscu suchem a chłodnem, jakiem powinna bydź chowalnia.
ŁAZIENKA.
Nieodzownie potrzebne jest to miejsce przy domu dla waszej, dzieci waszych i domowników wygody; z wyobrażeniami naszemi, wiem, że niejedna z spółrodaczek mo-