DWÓR WIEJSKI.
dzieło poswięcone gospodyniom polskim, przydatne
i osobom w miescie mieszkającym
przerobione z francuzkiego
Pani Aglaë Adanson
z wielu dodatkami i zupełnem zastosowaniem do naszych obyczajów i potrzeb,
przez
Karolinę z Potockich
Nakwaską,
w 3 Tomach.
Poznań 1843.
w Księgarni Nowej.
Imprimatur "Dwór wiejski. " Czwalina, Censor.
Posen, den 4. Februar 1843.
PRZEMOWA.
Kochane Rodaczki, poświęcając Wam te prace, — czuję za obowiązek, wyłuszczyć, co mnie do niej spowodowało, — równie jak odeprzeć zarzut, już mi przed wyjściem jej na świat uczyniony, jakobym Was cudzoziemczyzny uczyć chciała! —
Po zwiedzeniu cudzych krajów, a szczególniej po zamieszkaniu dłużej za granica, wracając do naszego, musi się być przejętą smutkiem, uważając, jak gdzie indziej: porządnie, — skrzętnie, — pomyślnie idzie; — wtedy, kiedy u nas: widok brudu, — nieporządku i tej złoconej nędzy między najbogatszymi nawet, — która jest cechą nieszczęsną gustów naszych; — oburza zmysły i zakrwawią serce! To poprawić, ile słaba możność moja dozwoli, jest mą chęcią. Radabym takie, lube Rodaczki, Was naprowadzić na drogę szczytniejszą; okazując Wam, ie zawód kobiety, choć w obrębach gospodarstwa wewnętrznego, — nie jest lak błahy, ani lak poziomy, jak to niektórzy myśłą i mówiq. W Waszych rękach szczęście mężów. pomyślność dzieci, od Was idzie przykład pod-
władnym. Wy siebie uważać winnyście, jako mające opiekę duchowną nad tylu istotami, Waszej pieczy przez Opatrzność powierzonemi. Do tego wszystkiego wykorzenić wiele zastarzałych błędów jest koniecznie potrzebnem. Jeżeli to nazywać, kto zechce, wynarodowieniem, ja go przyrównam, do tych dzikich Indian, którzy zjadliwe zmije czcili za bożyszcza! Błędów, przesądów, wad, nadużyć, niewolno nikomu, pieścić w sobie i karmić, — jest to: prawu Bożemu przeciwne, i zawsze smutne ściąga skutki. Do czegoż tez nas one, — przy krzywdzie ludzkiej, przez marnotrastwo szczególniej niewinnym ofiarom czynionej, doprowadziły? O to: zniszczenie tylu majątków, kraj biedny, nieporżądny, bez przemysłu, prawie bez zakładów dobroczynnych i Jestże się tu czem chełpić i wynosić?.... Po największej części obyczaje, co nam niektórzy wysławiają, jako z dawnych czasów pochodzące, są nam przyniesione ze wschodu, są cechą barbarzyństwa tureckiego, próżniactwa i rozwiązłości jego. Pielęgnujmy cnoty nadbabek naszych, gościnność, skrzętność, bogobojność, lecz odrzucajmy niedbalstwo, samolubstwo, lenistwo, zalotność, zkądkolwiek pochodzą.
Nie podzielam także zdania, że nie trzeba się obcych uczyć języków, lub je umieć jako tako. Sądzę, iż czego tylko się uczemy, powinniśmy się uczyć jak najlepiej, i ie przestawać dobrowolnie na mierności, jest lenistwem ducha. My już i tak do lenistwa umysłowego skłonni jesteśmy, dla czegoż to usposobienie powiększać i uprawniać? Nigdy dosyć umiejętnemi być nie możemy, bo wszystko do doskonałości dążyć powinno. Ale trzeba nam uczyć się obcych językow, nie dla błahych powodów nie dla czytania złych i gorszących książek, nie dla tego, aby ojczystą mowę kaleczyć; lecz aby rozszerzając świa-